Monthly Archives: Marzec 2019

738 – Patronite.pl

Kochani!

Założyłam profil na Patronite.pl.
Jak wiecie, marzę, by utrzymywać się z pisania. Jestem w trakcie pisania dwóch kolejnych thrillerów. Niestety nie mogę poświęcić na pisanie tyle czasu, ile bym chciała, ponieważ pracuję. Pieniądze od patronów pomogłyby mi w utrzymywaniu się, a ja mogłabym skupić się na pracy twórczej.

Może ktoś z Was zechce mnie wesprzeć drobną kwotą? Wsparcie trwa minimum trzy miesiące, a najmniejszą możliwą wpłatą jest 3zł/miesiąc.

Klik: Anka Mrówczyńska na Patronite.pl

Z góry Wam dziękuję!

737 – terapia borderline: seks!

Na dzisiejszej sesji stało się coś nieprawdopodobnego! Ale zacznijmy od początku.
Kilka dni temu powiedziałam Mrówkowi, że brakuje mi romantyzmu. Zripostował to szybko:
– A mnie brakuje seksu.
Postanowiłam wtedy, że poruszę ten temat na sesji. Jak część z Was wie, to dla mnie bardzo trudny temat. Bałam się, że nie dam rady. A jednak!
Powiedziałam panu M. o tym, że Mrówkowi brakuje seksu.
– A pani? – Zapytał.
– Mnie nie. – Odpowiedziałam zgodnie z prawdą.
Rozmawialiśmy o moich doświadczeniach. O tym, że seks kojarzy mi się z czymś nieprzyjemnym a nawet z gwałtem.
– Nawet rozmowa na ten temat jest dla pani trudna, prawda? Mogliśmy to zaobserwować niejednokrotnie na sesji.
– To prawda… – Przyznałam.
Jednak, mimo oporów i trudu, dałam radę. Całą sesję przegadaliśmy o seksie! Nie mogę uwierzyć, że mi się udało.

735 – terapia borderline: smutek

Na początku sesji opowiedziałam panu M. o targach. Potem przyznałam, że wczoraj pojawił się smutek i nie wiem, skąd.
– A czy to nie jest normalne, że czasem się on pojawia? – Zapytał.
– Chyba jest…
– No właśnie, a pani na siłę próbuje znaleźć jego przyczynę.
Nigdy nie pomyślałam o tym w ten sposób. Że smutek nie musi mieć konkretnej przyczyny. I że jego pojawienie się nie zwiastuje nadchodzącej katastrofy.
– Ten smutek ma swoje źródła w dzieciństwie, dotyczy tego, co było. Bo nie ma konkretnej przyczyny w teraźniejszości, prawda? – Pan M. powtarzał to wiele razy.
Ale ja wciąż z uporem maniaka doszukuję jego przyczyn. Jakbym nie potrafiła zaakceptować, że smutek jest normalną emocją, która pojawia sie co jakiś czas także u zdrowych osób.

734 – pikowanie

Po wczorajszej euforii, dziś jest pikowanie. Smutek wdziera się w każdy zakamarek moich myśli, wypiera inne emocje. Dlaczego? Bo było za dobrze?
W głowie dźwięczą mi słowa psycholog z psychiatryka – to, że teraz jest źle, nie znaczy, że cały dzień musi być zły. Staram się tak do tego podchodzić, ale średnio mi wychodzi.
Straciłam wenę. Od kilku dni nic nie napisałam. Mam nadzieję, że ten kryzys twórczy jest chwilowy. Bo, jak wiecie, bez pisania nie jest ze mną dobrze. A nie mam nawet siły przepisać rozdziału Dwóch słów ani dokończyć Halucynacji Sacksa.
Oby to nie była zapowiedź kolejnego kryzysu… Ale nie, nie może być. Nie może! Za oknem słońce, a ja chcę celebrować życie!