6 myśli w temacie “744 – śmierć samobójcza

  1. Cześć Mrówko,
    można powiedzieć, że jestem okazjonalnym gościem na Twoich blogach od pewnego czasu. W zasadzie to długiego czasu. Wybacz, ale nie wiem dokładnie ile to lat upłynęło. Może być i dekada… Pamiętam dobrze „bloga pisanego łzami krwi” na onecie i opisywane przez Ciebie perypetie walki ze sobą. I różne historie z Panem Mrówkiem. Także te Twoje charakterystyczne zdjęcia. O wierszach pisać nie muszę… Twoje posty, komentowała zwykle zaledwie garstka osób, a jednak pisałaś. Nieustannie. Nie nawet dla czytelników, ale dla siebie, aby tylko wyrzucić z głowy „te” myśli.

    Dlaczego to piszę? Ponieważ ja także wracałem do tych Twoich myśli, kiedy było źle ze mną. I nadal, jak widać, to robię… Emocjonalnie bardzo się z Tobą zżyłem. Jesteśmy w podobnym wieku, ale nie ma to żadnego znaczenia. Liczy się postęp i ta zmiana, która dokonała się w Twoim życiu. Może to idiotyczne, ale chciałbym Ci jej serdecznie pogratulować, a raczej wirtualnie uściskać. A także, pożegnać się w pewien sposób z tą częścią Mrówki, która zniknęła razem z poprzednimi stronami czy wpisami.

    Po prostu dziękuję.
    zagubiony

  2. Serdeczne życzenia . Moja córka kończy dziś 24 lata. Diagnoza : osobowość borderline. Nie wyobrażam sobie życia bez niej. W życiu dostarczyła mi najwięcej emocji, skrajnych, ale jest fajną osobą. Dobrym człowiekiem. Dlatego warto żyć. Dla siebie i dla innych. Ściskam mocno.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.