762 – sens życia? poproszę

Wczorajszy wpis o zakończeniu pisania powstał w dużych emocjach.
Nie wiem, nie wiem komu wierzyć.
Miotam się między „pisanie to wszystko” a „nie potrafię pisać”.
Zdaję sobie sprawę z tego, że duży udział w tej niepewności ma brak pewności siebie i wiary we własne umiejętności.
Kurwa, dlaczego przerwa w terapii musi być akurat teraz… Jakimś cudem muszę wytrzymać jeszcze tydzień. Siedem cholernych dni.

378 Total Views 12 Views Today

2 komentarzy “762 – sens życia? poproszę”

  1. Bezp. pisze:

    Zastanawia mnie dlaczego wielu pacjentów właśnie jak terapeuta ma urlop to przed nim lub w trakcie mają pogorszenie… Czy to się wiąże w poruszaniem ciężkich tematów tuż przed urlopem? Czy fakt, że się nie b3dzie miało spotkań daje tak wielkie poczucie „braku bezpiecznika”, że tak to działa? Czy to zwykły zbieg okoliczności?
    Wiem, że nie da się mierzyć wszystkich jedna miarą i pewnie każda odpowiedź jest dobra, tylko zastanawiam się czy terapeuta nie powinien przygotowywać pacjenta w „trudnym” stanie na to aby dał sobie radę?

    A poza tym to cieszę się, że nie zrezygnowałaś z pisania i zdała sobie sprawę z tego, że to był impuls.
    Mam nadzieję że jakoś przetrwasz ten ciężki czas… W domu czy w szpitalu… Byle bezpiecznie.
    Trzymaj się.

    • Coś w tym jest.
      Ja dobrze znoszę przerwy w terapii jak nie jestem w kryzysie.
      Tym razem kryzys trwa już jakieś dwa miesiące, czyli zaczęło się na długo przed tym, jak dowiedziałam się, że terapeuty nie będzie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Solve : *
6 + 16 =