782 – istny obłęd z „Obłędem”

No tak… 31 grudnia skończyłam „Dwa słowa”. A że moja wena próżni nie znosi…

Ogłaszam wszem wobec, że wczoraj rozpoczęłam pisanie nowego thrillera psychologicznego pod roboczym tytułem „Obłęd”. Mam głowę pełną pomysłów. Mogłabym pisać i pisać, i pisać! A tu praca zawodowa…

Jak zwykle, mam jedynie ogólny pomysł na fabułę i dwójkę głównych bohaterów, których jeszcze nie zdążyłam poznać. Póki co, zdradzę tylko, że to pani psychiatra oraz seryjny morderca. A poza tym ciii… Może niedługo podam więcej szczegółów.

Już nie mogę się doczekać, aż zapoznam się z postaciami, dowiem się o ich przeszłości, prześledzę teraźniejszość, odkryję plany na przyszłość. Ciekawa jestem, jaką stworzą relację. I jakie będą interakcje między nimi.

Powiem Wam, że pisanie książek bez gotowego, szczegółowego planu czy konspektu jest o wiele ciekawsze. W miarę powstawania kolejnych zdań tworzy się świat. To bohaterowie prowadzą mnie przez fabułę – nie ja ich.

17 Ogółem 1 Dziś

3 myśli w temacie “782 – istny obłęd z „Obłędem”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.