789 – klamka zapadła – klamek nie bedzie

Po tym, jak Mrówek zadzwonił do ciotki i przywiozła nas do domu rodziców, leżę i płaczę. Niektórzy z Was zarzucają mi egoizm. Może i mają rację.

Wszyscy zebrali się w kuchni i zerkając na mnie co chwilę, o czymś dyskutowali. Ja siedziałam w salonie i chciałam zniknąć.

Co chwilę ktoś przychodzi i pyta, czy czegoś mi nie trzeba. Nienawidzę takich sytuacji. Wolałabym być niewidoczna. Żeby nikt nie zwracał na mnie uwagi.

Pierwsza przyszła matka. Przytuliła mnie bardzo mocno, nie zdając sobie sprawy, jak duży ból mi sprawia, ściskając świeże rany na rękach i brzuchu. Poleciało kilka niezauważonych łez.. Ale kiedy zaczęła mówić i zadawać pytania o moje samopoczucie psychiczne… Nie wytrzymałam i rozpłakałam się.

Napisałam do psychiatry „Błagam, niech mnie Pan stąd zabierze! Nie wytrzymam tutaj całego weekendu. Chciałabym zasnąć i się nie obudzić. Nie mam siły na nic…”

Odpowiedź nadeszła szybko „Widzimy się w poniedziałek i ogarniamy temat.”

A więc to tak. Tak się kończy ta przygoda – zamknięciem za kratami.

W przyszłym tygodniu, o ile będę mogła mieć telefon, odezwę się już z psychiatryka.

Koniec wolności, koniec fajnej pracy zarobkowej, porzucenie kilku projektów przed końcem i zamknięcie firmy. Oto co mnie czeka w najbliższym czasie.

Ale, Ale. Powinnam się cieszyć. Przecież tam podobno uratują moje nędzne życie.

89 Ogółem 1 Dziś

3 myśli w temacie “789 – klamka zapadła – klamek nie bedzie

  1. Choć się nie znamy prywatnie, to jesteś ważną postacią w moim życiu. Niech ta cała chuj ia z grzybnią miną jak najszybciej.
    Pisz, proszę Cię, pisz.

  2. Po pierwsze może teraz w to nie wierzysz ale wcale twoje życie nie jest nędzne po drugie może pozamykanie niektórych spraw przed ich końcem nie będzie takie złe. Po trzecie lepiej się wzmocnić niż znowu ciąć.

    Życzę powodzenia

    PS kupiłam twoja książkę i z chęcią poczytam.

    Kibicuje abyś wróciła na dłużej do równowagi

    Pamiętaj twoi bliscy widać że mocno cię kochają i się martwia

  3. Marzenia nigdy się nie kończą . Ja i pewnie wiele osób, będę czekać na Ciebie, na kolejne książki ,kolejne wpisy . Jesteś ważna.
    Do zobaczenia 👊

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.