822 – przeczucie

Nie wiem… mam dziwne przeczucie graniczące z pewnością, że nie zostało mi wiele życia. Resztki swojego czasu na tym padole łez marnuję na pogoń za mamoną, którą się zawsze brzydziłam. Żeby kupić to, żeby było stać na tamto. Tak, jakby rzeczy materialne miały jakieś znaczenie.

Wolałabym poświęcić tę resztkę czasu na to, co jest naprawdę ważne i wartościowe – Sztukę. Zapisać swoich myśli i meandrów wyobraźni jak najwięcej się da. Pozostawić po sobie coś, co uważam za najcenniejsze – życie wewnętrzne wraz ze wszystkimi myślami, wspomnieniami, wyobrażeniami czy marzeniami. Wraz z rodzącymi się wiecznie obrazami przeżyć bohaterów. Wymyślonych przecież, a tak żywych, tak moich, zrodzonych z kooperacji mojej świadomości i podświadomości.

Na mnie linia mojej rodziny się kończy. Nie będę miała dzieci, więc ta gałąź drzewa genealogicznego uschnie wraz z moją śmiercią. Nie będzie potomków, którzy mogliby sięgnąć po moje utwory. Ale może kiedyś… kiedyś ktoś je odkurzy. Odkryje dla świata. I dzięki temu da im oraz mnie nowe życie.

2572 Ogółem 2 Dziś

5 myśli w temacie “822 – przeczucie

  1. Hej, w sumie to wiem że nie powinnam, ale jakoś nie mogę nie zapytać Cię o Mrówka… Co on myśli zakładaniu rodziny? Jaki ma stosunek do seksu (wspominałaś w kilku postach jaki masz Ty i – o ile on nie ma podobnego – to kurczę tak dość ciężko…). Jak znosi Twoje okresy fatalnego samopoczucia? Dla Ciebie to jest gigantyczne cierpienie i szczerze o tym piszesz. Ale jestem ciekawa na ile cierpi też Mrówek i jak sobie z tym radzi. Bo przecież cały czas jesteście parą, więc obstawiam że musi być z Tobą szczęśliwy… Anyway, jakiś pościk o Mrówku kiedyś? Pozdrawiam!

Pozostaw odpowiedź Margaret Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.