848 – i znów chce się żyć!

Kto mi to wytłumaczy? Obudziłam się dziś przed szóstą. Z nową dawką siły, energii i radości życia. Zgłupieć idzie.

Po kryzysie ani śladu. Siedzę, uśmiechając się do świata, i nanoszę poprawki na „Granice obłędu”.

Dlaczego tak jest? Dlaczego przez kilka tygodni latam jak na skrzydłach, ciesząc się ze wszystkiego, a pewnego dnia budzę się przeklinając życie? Przez jakiś czas, leżąc w łóżku i nie mając siły się z niego podnieść, planuję samobójstwo. A potem znów, nadchodzi świt, który witam z uśmiechem na ustach i dziękuję za to, że żyję.

To okropnie męczące. Życie w ciągłej niepewności. W ciągłym lęku, że to, co dobre, skończy się jak nożem odciął. Że znów będę czyhać na własne zdrowie i życie. W imię czego? Cholernych wahań w biochemii mózgu? A może to coś innego? To bardzo, bardzo niebezpiecznie. Boję się, że kiedyś w takim stanie się zabiję. A ja przecież nie chcę umierać. Nie chcę umierać, bo tak bardzo kocham życie! Mam tyle marzeń i planów. I zamierzam je wszystkie spełnić! Boję się, tak bardzo boję się tych kryzysów…

1297 Ogółem 58 Dziś

11 myśli w temacie “848 – i znów chce się żyć!

  1. pytanie jakie zdarzenie/a to wywołało. Może to byc coś najmniejszego przy jak wiesz, dużej wrażliwości ale jeśli to jest samo z siebie, to naprawdę, mimo wszystko powtórna diagnoza różnicująca się kłania. bo to się może zmieniać w czasie.

      • No właśnie tym się martwię. wiesz, ja też miałam diagnozę różnicową w podobnych kierunkach diagnostycznych i powiedziano mi że skoro u mnie zawsze coś te duże zmiany nastroju wywołuje, to chad się wyklucza totalnie. Dlatego naprawdę, może warto by coś z tym dalej zrobić. Bo dla mnie to bardzo chadowo wygląda. Oczywiście, nie mam zamiaru nic narzucać, cieszę się że piszesz i proszę, nie przestawaj! 🙂

  2. Wiem, że 6 lat to długo, ale nie myślałaś, żeby tę diagnozę bordera potwierdzić u innego psychiatry? Zdiagnozowanie chad jest trudne, czasem musi minąć i 10 lat, żeby do tego doszło.

    • Że tak było, jest i będzie do końca życia. Nie zamykam się. Ale wszyscy diagnozują mi bordera. No i niedawno dołączyła do tego diagnoza depresji nawracającej.
      Czasem mam podejrzenia, że to mogłaby być dwubiegunówka, ale psychiatra, u którego leczę się ponad 6 lat, to wyklucza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.