869 – i znów w kieracie

Urlop, jak to urlop, mimo że trwał dwa tygodnie, szybko się skończył. Za szybko!

Udało mi się w tym czasie podwoić objętość Guru. Napisałam dziesięć stron A4 na laptopie. Mam też pomysł na poprowadzenie akcji.
Udzieliłam jednego wywiadu i prawie przygotowałam się do jutrzejszego live’a. Wczoraj z Agnieszką testowałyśmy połączenie i trochę pogadałyśmy. Było miło.
Prawie przeczytałam „Dzieci psychiatryka”, zostało mi jakieś trzydzieści stron. Książka krótka i ciekawa, ale jestem w wiecznym niedoczasie, stąd czytanie na raty.

Jutro pierwsza sesja po dwutygodniowej przerwie. Czy w końcu uda mi się poruszyć temat zakończenia terapii? Zadać pytania, które mnie tak męczą? Szczerze? Wątpię. Nie wierzę, że się odważę.

Nastrój, jak to nastrój, zmiennym jest. Dziś pierwszy dzień nie wzięłam Brintellixu. Chcę wrócić do sertraliny, więc muszę oczyścić organizm z wortioksetyny.

A jak tam u Was? Jak po świętach i Nowym Roku? Wierzycie, że rok 2021 przyniesie Wam szczęście i będzie lepszy od poprzedniego?

736 Ogółem 25 Dziś

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.