883 – poezjo moja, wróciłaś?

„Jedna łza”

Czasem, gdy jest tak cicho i boleśnie,
Siada i płacze, a przy tym bezgłośnie gra
Na ostrzach i swoich łzach.
Ubrana w zbyt przewiewną sukienkę,
Mimo chłodu lodowatych oczu innych.
I wspomnienia powracają,
I spojrzenia omiatają jej udręczoną twarz.
A w dłoniach krwiste paciorki,
Co kiedyś podczas zabawy,
Poturlały się z maminych korali,
Lecz ona wcale nie była zła.
A dziś tak ciemno.
Dziś jest tak pusto,
Że po policzku płynie jedyna łza.

389 Ogółem 1 Dziś

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.