54 – sesja

Znów prawie nic nie powiedziałam.
– Pani Aniu, przypominam pani, że pani zadaniem na terapii jest mówienie. Nie wyręczę w tym pani.
Dalej milczalam. Nie mogłam…
Zapytał, czy nie chciałabym wrócić na oddział.
Nawet on traci we mnie wiarę…
Ja ją już dawno straciłam.
Chciałabym mu tak wiele powiedzieć.
Nie potrafię.

Podziel się!

53 – pociąg

„Wspominając dzieciństwo, próbując przywoływać dobre chwile, co i rusz napotykam na bolesne wspomnienia. Moje całe myślenie takie jest. Biegnie dobrą ścieżką i co chwilę zbacza. I wkracza w ciemny i mroczny las. Jestem jak taki pociąg co jedzie i co chwilę się wykoleja. Trzeba go dużymi nakładami pracy sprowadzać znów na tory, a on pojedzie kawałek i znów, sru, się wykoleja. Tak, to dobre porównanie. Jestem samo-wykolejającym się pociągiem.”

Anka Mrówczyńska, Młody bóg z pętlą na szyi. Psychiatryk

Odnajdujecie w tych słowach siebie?

Podziel się!