94 – przypływ

Czuję nagły i silny przypływ siły twórczej.
Chyba zacznę pisać drugą część wiadomo czego.
Muszę, muszę tworzyć!
„Pisz, pisz!” – woła do mnie twórczość. Ostatnio tak bardzo zaniedbana.
Zanurzyć się we własnym świecie.

Podziel się!

93 – „Teofil”

Kochani, zebrałam się w sobie i dokończyłam e-booka.
„Teofila” udostępniam w pełnej wersji za darmo.
Zapraszam do pobierania:

» Pobierz «

Taka mała wskazówka dotycząca czytania: jąkanie Teofila czytajcie jak normalne wyrazy, bez jąkania.

To napisana prostym językiem, lekka historyjka z przymrużeniem oka. Ma służyć jedynie rozrywce.

Podziel się!

91 – niech go ktoś uciszy!

Nie ma to jak mieszkać pod studentem akademii muzycznej, który przed sesją od bladego świtu katuje akordeon.
– Jeszcze żeby ładnie grał. A to są jakieś melodie z dupy!
Podpisuję się pod zdaniem Mrówka.

Poprzednio też mieliśmy przyjemność mieszkać pod reprezentantami tej uczelni. Tam było ich kilkoro. Trąbka, skrzypce, jakiś kontrabas. Ale koncerty dawali przednie. Nie tak jak ten. Nawiedzony muzyk.

Podziel się!