84 – sesja

Powiedziałam to, czego się bałam. Tak, jak myślałam. Nie odrzucił mnie.
– Zrezygnowałam z tej szkoły. Nie byłam ostatnio na zjeździe.
– Pani Aniu, wraca pani do utartych schematów. Co chce pani zmienić w swoim życiu?
– Nie wiem… Pogubiłam się w tym wszystkim.
– Ostatnio przeżywała pani duże napięcie, prawda?
– Ja wiem, czy to napięcie… Bardziej pustka. A ja nie mogę czuć pustki. Jak byłam młodsza, kiedy łykałam te wszystkie leki i zapijalam wódką, chciałam się znieczulić, nic nie czuć. A teraz nie mogę czuć pustki. Pojawiają się wtedy myśli samobójcze. I za pomocą bólu chcę poczuć, że żyję.

Podziel się!

83 – przed sesją

Terapeuta obiecywał, że choćbym nie wiem co zrobiła, nie potępi mnie. Nie będzie na mnie zły, nawet gdy zadziałam głupio i impulsywnie.
Ale i tak przyznawanie się do błędów i upadków jest trudne.
To nie tak, że chcę się w jego oczach wybielać. Nic z tych rzeczy. Szczerość z nim jest na pierwszym miejscu.
Po prostu… czasem jest mi zwyczajnie przed nim wstyd.

Podziel się!