801 – terapia borderline: sadystyczny psychopata

Idąc na sesję nie czułam nic. Kompletnie. Totalne odcięcie od emocji prawdopodobnie spowodowane sytuacją w domu. Jednak podczas terapii pękłam.
– Pocięłam się dziś.
– Dlaczego?
– Nie wiem… – przyznałam szczerze. – Chyba chciałam coś poczuć.
– I co pani poczuła?
– Ból.
Zaczęliśmy rozmawiać o mojej awersji do dotyku i bliskości fizycznej, potrzebie okaleczania się. Pan M. stwierdził, że cięcie potęguje niechęć do dotyku, bo umacnia moje skojarzenie jego z bólem.
– I naruszaniem granic. – Dodałam.
– Pani sama te granice narusza, krzywdząc swoje ciało.
– Ja to ja. – Odrzekłam stanowczo.
– Ale jednak jest w pani jakaś część, która chodzi na terapię, bierze leki. Chce być zdrowa.
To było jak olśnienie. Znowu coś, o czym bardzo dobrze wiedziałam, ale tego nie pamiętałam. Potrzebowałam, by pan M. mi o tym przypomniał.
– Czuję jakąś bezsilność. – Zwerbalizowałam dominującą emocję.
– Myślę, że jest w pani jakaś silna pierwotna część, która jest takim sadystycznym psychopatą. Wyraża się ona w okaleczaniu się czy choćby czytaniu o psychopatach, bo sprawiało to pani przyjemność, prawda?
– Tak. – Przyznałam.
– No właśnie. Podejrzewam, że to uczucie bezsilności spowodowane jest wewnętrznym konfliktem między tą częścią sadystyczną a tą, która chce się leczyć. Pamiętam, jakie to było dla pani ważne, że tak długo powstrzymuje się pani od cięcia.
– Tak było. Ale teraz mam wrażenie, że już mi na tym nie zależy.
– Celem naszych spotkań jest wzmocnienie tej części, która pragnie być zdrowa. – Kolejne zdanie, które mną wstrząsnęło w pozytywnym tego słowa sensie.
Płakałam. A był to płacz oczyszczający.

179 Ogółem 1 Dziś
Podziel się!

2 myśli w temacie “801 – terapia borderline: sadystyczny psychopata

  1. Od kilku miesięcy nie zaglądałam na Twoje blogi. Dziś nadrabiam zaległości. Jeden wniosek mi się nasuwa: Ty masz dziewczyno taką lekką rękę do pisania, że naprawdę szkoda tego nie wykorzystać i nie przekuć na pieniądze. Sam ten blog jest jak jedna wielka książka autobiograficzna. Zazdroszczę Ci tego talentu. Życzę wielu pogodnych dni pełnych artystycznej weny.

    • Dziękuję za komplement!

      Właśnie jestem w trakcie pisania nowego thrillera psychologicznego pt. „Obłęd”. Pisanie książek autobiograficznych oddaliłam na dalszy plan. Póki co, nie zamierzam żadnej pisać.

Pozostaw odpowiedź Anka Mrówczyńska Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.