829 – terapia borderline: to koniec

Nie mogłam się doczekać dzisiejszej sesji. Ostatnio sobie zupełnie nie radziłam z emocjami, myślami, reakcjami. Odliczałam dni do terapii, w której znów miałam przerwę z powodu wakacji. Początkowo wszystko szło normalnie. Rozmawialiśmy na bieżące tematy, mówiłam o swoich trudnościach. I nagle pan M. wyskoczył z pytaniem, co jeszcze chciałabym w sobie zmienić. Po usłyszeniu go, natychmiast zesztywniałam. Nie przeczuwałam niczego dobrego, gdyż to nie był pierwszy raz, gdy mnie o to spytał. Po uzyskaniu mojej odpowiedzi padły słowa, które mnie rozwaliły. – Czy myślała pani już o zakończeniu terapii? Przyznałam, że tak. Ale doszłam do wniosku, że jeszcze jest za … Czytaj dalej

Podziel się!

828 – wystąpienie publiczne?!

Jeszcze Wam o tym nie pisałam i pewnie nie uwierzycie. Będę występować publicznie. Tak, to prawda. Osiemnastego września wezmę udział w konferencji „Jak wspierać osoby wrażliwe emocjonalnie?” organizowanej przez Polskie Towarzystwo DBT. Opowiem na niej o sobie i swoim pisaniu. Konferencja jest darmowa i odbędzie się online poprzez platformę Zoom. Aby wziąć w niej udział, wystarczy się zarejestrować korzystając z tego linka. Kiedy dostałam tę propozycję, zareagowałam z rezerwą. Początkowo nie dopuszczałam do siebie myśli, że mogłabym wystąpić publicznie. Jednak wraz z upływem czasu, coraz bardziej się cieszyłam. Na następny dzień zgodziłam się. Jakaż wtedy zalała mnie fala samozadowolenia, podekscytowania … Czytaj dalej

Podziel się!

827 – powrót do rzeczywistości

Urlop, urlop i po urlopie. Niestety. Spędziliśmy u cioci na wsi dwa tygodnie. Upał nie dawał wytchnienia, dlatego też byliśmy na rowerach tylko kilka razy. Szkoda, miałam nadzieję, że uda mi się zrzucić kilka kilogramów. Ciocia prowadzi dom tymczasowy dla chorych i starych jamników. Kilkanaście psów nie dawało nam się nudzić. Pokochałam jednego z psiaków – młodziutką suczkę Fizię, znalezioną przez ciocię przy autostradzie.Biedna nie ma jednego oczka. Tak bardzo chciałam ją zabrać do domu, adoptować. Niestety, Mrówek powiedział kategoryczne „nie”. Stwierdził, że prędzej zgodzi się na dziecko niż na psa. Ehh. Tak okropnie tęsknię za posiadaniem pieseła. Pan M. … Czytaj dalej

Podziel się!