881 – obca twarz

„Obca twarz”

Staje przed lustrem,
lecz w odbiciu obca twarz.
Gdyby oczy były zwierciadłem duszy,
jej ciało ziałoby pustką.
Ni to chłop, ni to baba.
I choćby przyglądać się godzinę – nie,
żadnych rysów twarzy nie posiada.
Przed chwilą czekoladowa kąpiel,
Miękka piana otulała.
Teraz resztki zanikają,
Tak delikatne, jak pajęcze sieci.
Spogląda w lustro po raz drugi.
Próbuje dojrzeć cień człowieczeństwa.
Lecz pusto.
Wargi zaciśnięte,
obciążniki w kącikach ust, ciągną je w dół.
Niemy krzyk.
Suchy płacz.
Gdyby ciało zechciało być jak to, co kryje.
Uschłe, martwe, z pętlą na szyi.

477 Ogółem 1 Dziś
Podziel się!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.