940 – Tja… Za długo było dobrze

No bo tak to już jest, prawda? Za długo nie może być dobrze, bo by mnie chyba zczyściło, jak po mleku z ogórkiem kiszonym. Mój umysł dobrego stanu zbyt długo nie wytrzyma. Byłoby w końcu nudno!

I tak od wczoraj znów jest płacz, poczucie bezsensu. Jest lorazepam, drzemki przez pół dnia i niemoc w pracy.

Udało mi się załatwić kilka spraw. Idę właśnie na pocztę wysłać pewne papiery do Urzędu Skarbowego, oświadczenie do SAiW Copyright Polska oraz podanie o wydanie kopii dokumentacji medycznej z poradni. Podanie do psychiatryka udało się wysłać mailem.

Z nowym psychiatrą jestem umówiona na konsultacje na 29 kwietnia, godzina 9:00. Będę się musiała pospieszyć, bo o 10:45 mam sesję.

Odpisal mi dziś drugi terapeuta CBT, do którego napisałam. Pracuje on z problemami, jakie opisałam. Umówiliśmy się na pierwsze konsultacje na poniedzielak rano. Niestety wtedy wyszło na jaw, że miał na myśli konsultacje online. Gdy odpisałam, że chodzi o tradycyjne spotkanie, zamilkł…

Czuję, że kolejny kryzys zbliża się wielkimi krokami. A ja nie mam na niego siły. Nie doszłam jeszcze do siebie po ostatnim. Dlaczego to wszystko musi się dziać? Czemu musi być takie trudne? Lubię stabilizację, znane sytuacje. A ostatnio same rewolucje. Naprawdę, tak zwyczajnie po ludzku, brak mi na to wszystko sił.

947 Ogółem 1 Dziś
Podziel się!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.