948 – terapia borderline: drugie konsultacje u pana K.

Tak na szybko, bo padam na twarz.

Jestem po drugich konsultacjach u pana K. Początkowo mnie wycięło ze dwa-trzy razy i, nie powiem, zestresowałam się tym. Jednak potem zaczęłam przedstawiać cele terapii, jakie zapisałam sobie przez ten tydzień w notatniku (tak, tak, odczytywałam to, co zapisałam, a pan K. powiedział, że jest to jak najbardziej w porządku). Rozmawialiśmy na temat każdego punktu, próbując go wspólnie doprecyzować. Pod koniec musieliśmy przyspieszyć, bo kończył się czas. Tak na marginesie, spotkania u niego trwają godzinę. W każdym razie stres zszedł, a ja byłam zaangażowana w rozmowę i kontakt. Na koniec zapytał mnie, jak się czułam podczas tego drugiego spotkania. Odpowiedziałam, że mniej się stresowałam niż za pierwszym razem. On z kolei przyznał, że odczuł to i dzięki temu czuł się swobodniej.
Dowiedzialam się, że pracuje też z elementami DBT. Myślałam, że tylko ten drugi terapeuta (którego nie wybrałam) sięga po ten nurt. Także pan K. pracuje w CBT z elementami terapii schematów, DBT i ACT. Cóż, od namiaru głowa nie boli, hehe.

Powiem tak, jeśli nie zjebie tego odgrywaniem scenek albo tonami tabelek, chyba spodoba mi się ta terapia. Podczas pierwszego spotkania zaznaczył, że ważna jest dla niego relacja i dialog, czyli coś, co jest w terapii istotne również dla mnie.
Tylko ta godzina… Mam na dwudziestą, a w domu jestem chwilę przed dwudziestą drugą. No, ale jakoś to przełknę.
Tak czy inaczej, na razie jestem zadowolona.

564 Ogółem 15 Dziś
Podziel się!

1 myśl w temacie “948 – terapia borderline: drugie konsultacje u pana K.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.