973 – mimo wszystko, spokój

Pomimo całej gamy trudnych i nieprzyjemnych emocji, czuję jakiś spokój. Nie spłynął na mnie nagle, raczej przychodził powoli, stopniowo. Nie zauważałam tego, aż uświadomiłam sobie, że nie ma we mnie niepokoju. Nawet, co dziwne, ostatnio w pracy nie puszczają mi nerwy. Nie klnę i nie rzucam myszką, więc Mrówek nie musi przychodzić do pokoju z interwencją:
– Cicho bądź, patusie! – I nie zamyka pospiesznie okien, by sąsiedzi nie słuchali puszczanych przeze mnie wiązanek.
Kiedyś byłam bardzo zahamowana. Dbałam o czystość języka. Nie używałam nie tylko przekleństw, ale i starałam się eliminować kolokwializmy. Kiedy w końcu zaczęłam odczuwać złość i pozwalać sobie na jej wyrażenie, mój język ubarwił się wulgaryzmami. Z czasem weszły one do mojego słownika na dobre, do tego stopnia, że jak nie wtrącę co kilka słów soczystej „kurwy”, radosnego czy rozczarowującego „zajebiście” lub zdecydowanego „ja pierdolę”, jestem chora. Bardzo mnie to denerwuje. Tak dopieszczam swój język pisany, a mowa wygląda jak śmietnik pełen odpadków.

Z informacji pisarskich – nanoszę poprawki na elektroniczną wersję „Dwóch słów”. Mam nadzieję, że wyrobię się przez weekend i w przyszłym tygodniu tekst poleci do wydawnictwa, które w końcu będzie mogło zacząć pracę nad moją kolejną książką.
Kiedy to się stanie, będę mogła nareszcie wrócić do pisania wspomnień z terapii. Lub „Guru”. Albo obu, hehe.
Mam również nadzieję, że wygospodaruję trochę czasu na pisanie artykułów, które mam w planach. A to wszystko, oczywiście, w przerwach od pracy zarobkowej.
Mój czas wolny coraz bardziej się kurczy. Właściwie nie mam go dla siebie. Już nie pamiętam, kiedy ostatnio siadłam beztrosko z książką i mogłam zanurzyć się w świecie przedstawionym przez innego autora. Lub w wiedzy z publikacji naukowych bądź podręczników akademickich.
Nieustannie marzę o tym, żeby móc zająć się pisarstwem całoetatowo. Żeby moje palce uderzały w klawisze, wprowadzając do komputera kolejne słowa, zamiast kodu. Czy to kiedykolwiek nastąpi?

912 Ogółem 1 Dziś
Podziel się!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.