332 – z niedowagi w nadwagę

Kiedy dwa i pół roku temu zaczynałam leczenie ważyłam 45kg. Byłam zadowolona ze swojej figury, dbałam o siebie, zdrowo się odżywiałam. No dobra, może troszkę za mało jadłam, a Mrówek mówił, że wyglądam, jak wieszak – kwestia gustu. Miałam lekką niedowagę.
Wystarczyło trzydzieści jeden miesięcy, by z niedowagi zapuścić się do nadwagi. Przy wzroście 161cm wyhodować 67kg żywej wagi. Nie mieszczę się już w prawie żadne ciuchy – i nie, nie będę kupować większych, bo siebie takiej nie akceptuje. Rzygać mi się chce, jak na siebie patrzę.
A najgorsze jest to, że im bardziej chcę schudnąć, tym bardziej tyję…

Podziel się!

318 – czytadełko

Zawsze lubiłam czytać. Pochłaniałam książki jedną za drugą. Do czasu.
Kiedy zaczęłam brać Rispolept, koncentracja spadła. „Czytałam” po pół godziny jedną stronę, nic nie rozumiejąc.
Potem się przełamałam cyklem o Hannibalu. Nie mogłam się oderwać.
Na wszelkie okazje chciałam dostawać książki. Moją biblioteczkę zasilały kolejne pozycje o psychologii i psychoterapii. Nie potrafiłam jednak przeczytać do końca żadnej z nich. Nic nie rozumiałam.
Kiedy od Mrówka dostałam pierwszy tom cyklu „Pieśń lodu i ognia” znów czytałam w każdej wolnej chwili.

Wczoraj przyszła pierwsza z dwóch kupionych książek za sprawne udzielenie wywiadu – „Zaburzenie osobowości z pogranicza. Terapia poznawczo-behawioralna”. Ta, licząca 559 stron, kniga, zmobilizowała mnie do uprzedniego dokończenia „Terapii prowokatywnej”, która próbowałam czytać już w psychiatryku – oczywiście bezskutecznie.

Znów się rozczytałam! Nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak bardzo mi tego brakuje. A że często nie mogę się skupić? Mózg trzeba trenować. Na powrót nauczyć koncentracji na tekście. W końcu… Nie samym pisaniem człowiek żyje!

Podziel się!

317 – polecenie wywiadu w „Dziennik Gazeta Prawna”

Wczoraj wywiad w dziennik.pl, a dziś?

Dziejszy numer „Dziennika Gazety Prawnej” na stronie czwartej, zachęcając do przeczytania wywiadu ze mną, ogłasza, co następuje:

„Buty samobójcy

Co czuje i myśli osoba, która próbuje się zabić? Jak radzi sobie w życiu? Na ile pomaga jej leczenie? Opowieść dziewczyny, która na własnej skórze sprawdziła skuteczność polskiej psychiatrii.”

Podziel się!

315 – wywiad

Za namową terapeuty, zdecydowałam się na wywiad – ustny. Tak! Rozmawiałam z dziennikarką półtorej godziny.
W sobotę umówiłyśmy się wstępnie na czwartek. Od niedzieli byłam nie do życia.
Jak się okazało, rozmowa przebiegała w miłej atmosferze. Nie było się czego bać. Nie zmutowałam się.
Jestem z siebie tak bardzo zadowolona!

W nagrodę kupiłam sobie dwie książki za wypłatę z wydawnictwa.

A po wywiadzie wybraliśmy się do lasu. Po dwóch godzinach wracaliśmy z całą reklamówką kani. Mniam, uwielbiam!

Podziel się!