11 – wykład na temat borderline

Jestem tak zarobiona, mam tyle na głowie, że dopiero teraz zauważyłam swoją trzytygodniową nieobecność tutaj. No cóż, dzieje się, wiele się dzieje.

Wczoraj odbyło się spotkanie ze mną w ramach wykładu „BORDERLINE oczami psychoterapeutki i pacjentki” organizowanego przez Naukowe Koło Psychologii Klinicznej UWr. Pierwsza, teoretyczna część wykładu dotycząca diagnozy oraz terapii borderline została poprowadzona przez Magdalenę Tylko, szefową Polskiego Towarzystwa DBT. Druga część, w formie wywiadu, poświęcona została omówieniu kryteriów diagnostycznych na moim przykładzie oraz opowiedzeniu, jak wygląda to zaburzenie z perspektywy pacjenta. Serdecznie zapraszam do obejrzenia nagrania!

Natomiast już w poniedziałek (29.11) o godzinie 17:00 odbędzie się spotkanie ze mną w ramach Live z Platformą Zrozumienia organizowane przez Fundację Wielogłosu.

Podziel się!

9 – w wirze aktywności

Ostatnio nie mogę narzekać na brak zajęć. Mam masę pracy zawodowej, która zajmuje mi zdecydowaną większość czasu.
W wolnych chwilach, które udaje mi się czasem wygospodarować, piszę wspomnienia z terapii.
Oprócz tego powoli zaczynam pracę nad pewnym dużym projektem. 22 listopada mam ważne spotkanie w tej sprawie, więc trzymajcie kciuki!

A dziś zostało dodane wydarzenie na Facebooku, więc mogę Was już oficjalnie zaprosić na spotkanie online ze mną w ramach wykładu organizowanego przez Koło Naukowe Psychologii Klinicznej UWr. Oprócz mnie wystąpi również Magda, szefowa PT DBT. Oczywiście będziemy rozmawiać o borderline. Więcej info w wydarzeniu.

Podziel się!

4 – góry, góry, góry

Znów jesteśmy w Tatrach. W sobotę, po nieprzespanej nocy i kilkusetkilometrowej drodze, dotarliśmy na parking w Kuźnicach. Poszliśmy na Kasprowy przez Halę Gąsienicową i przy okazji zdobyliśmy też Beskid, mój drugi dwutysiecznik. W niedzielę zdobyliśmy Kozi Wierch od Doliny Pięciu Stawów Polskich, który był moim trzecim szczytem położonym ponad dwa kilometry ponad poziomem morza. Dziś, całkowicie wykończeni, pojechaliśmy na wczesny obiad do ulubionej karczmy, a potem na kawkę i deser do restauracji z tarasem z widokiem na Tatry.

Ostatnio jakoś mało piszę na blogu. Mijają cztery miesiące od zakończenia terapii i mam wrażenie, że zaczęłam żyć więcej i bardziej, zamiast pisać o swoich przeżyciach i przemyśleniach. Mam nadzieję, że to czasowe, bo choć skupienie na realnym życiu jest pozytywne, to brakuje mi pisania.

Za półtora miesiąca premiera „Dwóch słów”. Cieszę się, bo dawno nic nie wydałam.

Chcę żyć intensywnie. Nadrobić te wszystkie stracone lata, gdy większość swojej energii marnowałam na niszczenie siebie i szarpanie się z samą sobą. Pragnę czerpać z życia garściami i więcej dawać z siebie innym.

Podziel się!