137 – im lepiej, tym gorzej

Może trochę przesadzam. Nie gorzej – trudniej.
Im lepiej się czuję, tym większe przymusy autodestrukcyjna rzuca w mózg.
Łapię się na oglądaniu blizn i zastanawianiu, gdzie zrobiłabym kolejne.
Bezsens.

Czy dobre informacje muszą za sobą pociągać negatywne konsekwencje?

Podziel się!

136 – blizny

Ostatni raz okaleczałam się na początku listopada. Na pamiątkę zostały mi blizny na wewnętrznej części ramienia.
Minęły dwa miesiące, a one nieznośnie bolą i swędzą.
Drapać się nie da. Boli to tak, jak otwarte rany.
A ból stwarza nawet przylegająca koszulka.
– Dobrze ci tak! Masz nauczkę!
Śmieje się Mrówek za każdym razem, gdy widzi, że mi one dokuczają.
Ale to niesie za sobą spore ryzyko. Pragnienie, by takich blizn było więcej.

Podziel się!