42 – bez komentarza

Pamięć? Ha! Ha! Dobre sobie!
Przeczytałam poprzedni wpis po raz czwarty. Dopiero wtedy uświadomiłam sobie, jak zawodna może być pamięć.
Mianowicie chodzi mi o to zdanie:
„Gimnazjum: ogrodniczki i bejsbolówka z daszkiem do tyłu.”
Przecież ja nigdy tak nie zakładałam czapki! Daszek miałam zawsze z przodu. Naciągnięty na oczy.

Podziel się!

41 – wspomnień ciąg dalszy

Nigdy nie przejmowałam się swoim wyglądem. Wygladałam, jak chciałam.
Gimnazjum: ogrodniczki i bejsbolówka z daszkiem do tyłu. Grałam w piłkę z chłopakami. W dupie miałam strojace się laski w klasie.

W trzeciej zaczęłam ubierać się na czarno.

Na początku liceum pierwszy raz zapragnęłam schudnąć. Zaczął mi przeszkadzać niewielki tłuszczyk na dobrze umięśnionym ciele.

Pamiętam zimę. Szłam w zawieji w płaszczu, zakapturzona i opatulona szalikiem. Z własnej woli poginałam z buta trzy kiletry do szkoły. Brałam na bilety od rodziców, a za kasę kupowałam ziołowe tabletki na odchudzanie.

I szłam tak. W żołądku chemia. Listek tabletek z efedryną, kilka wspomnianych ziołowych tabletek na odchudzanie i pół litra czarnej, gorzkiej siekiery kofeinowej.

Pamiętam to zimno. Ten przerażający chłód. Przeszywajacy do szpiku kości. Osłabione ciało jadące na tej mieszance od miesiąca czy dwóch.

I wtedy naprawdę czułam się sobą…

Podziel się!

40 – wspomnienia wisielczej pręgi

Przez jakiś rok, dwa lata po powiedzeniu w 2008 roku miałam schizy.
– Oho, jadą ratować samobójcę – myślałam za każdym razem słysząc karetkę na sygnale.
Zastanawiałam się, kto to może być. Jak próbował odebrać sobie życie. Czy naprawdę chce umrzeć? Czy jeszcze oddycha?

Tyle razy już mogło mnie nie być. A jestem.

No właśnie. Czy jestem?

Podziel się!

39 – kryzys tożsamościowy

Nigdy nie wiadziałam, kim jestem. Wiadomo. Potrafiłam jednak coś o sobie powiedzieć. Szczególnie wiele na temat autodestrukcji. To było moje. Najintymniejsze. Jądro poczucia własnego ja. Coś stabilnego. Niezmiennego.
Jak uwierzyć, że to nie prawdziwa ja? Jak?

Zaczęłam podważać swoje istnienie. Jeśli tamta część mnie to iluzja to jak nie zakwestionować pozostałych?

Iluzja.

Mam bezpańskie ciało do oddania.

Podziel się!