75 – terapia

Muszę przyznać, że z biegiem czasu terapia staje się bardziej angażująca emocjonalnie i jest mocniej streso- i lękotwórcza niż matura, sesje na studiach i nawet walczenie o podwyżkę (kto śledzi moje losy od jakiegoś roku, ten wie).

W jakimś metafizycznym sensie, jest torami o dużej przyczepności. Dzięki czemu ja-pociąg nie wykoleja się tak często.

Podziel się!

72 – sms

Napisałam długiego i rozpaczliwego sms do terapeuty. Gdy postawiłam ostatnią kropkę, wcisnęłam backspace. Trzymałam tak długo, aż skasowałam pierwszą literę.
Poczułam ulgę.
Jednak to prawda. Wraz z upływem czasu pewne zachowania w pogranicznym zaburzeniu osobowości zaczynają wygasać.

Podziel się!

71 – łzy w oczach

Stanęły mi łzy w oczach.
To ostatnio najwyższy stopień okazywania emocji przeze mnie.
Leki stępiły naturalny odruch. Płacz.
Przypominam sobie sceny z książki.
Psycholog była dla mnie taka dobra… Już przy pierwszej hospitalizacji połączyła mnie z nią niepowtarzalna więź. Mam wrażenie, że obustronna.

Dziękuję…

Podziel się!