662 – powrót

Powrót do domu, powrót do pracy. Niestety.
Jednak przez te trzy tygodnie na wsi wypoczęliśmy. Zrobiliśmy ponad sto kilometrów na rowerach. Jedyne co, to się nie wysypiałam.
Skończyłam pisać Bestseller, zaczęłam Bohemę. Także plany pisarskie spełnione. Zaczęłam także nanoszenie poprawek na Bestseller. To pierwsze czytanie, więc mam lekki stresik. Czy to ma sens? Mam nadzieję, że tak, choć już od początku wyłapuję nieścisłości. Nic to, trzeba ją porządnie zredagować.

Podziel się!

660 – sens znów poszedł się…

Sens znów poszedł się jebać. I chyba nie ma zamiaru wracać.
Napisałam dziś kawałek rozdziału i zamknęłam zeszyt.
Jest mi smutno. Łzy cisną się do oczu. Mrówek powtarza, że piszę pierdoły i chyba mu uwierzyłam. Znów zastanawiam się nad porzuceniem pisania. Szkoda czasu. Mam z tego marny grosz i nic więcej. Powinnam skupić się na pracy i zarabianiu pieniędzy, którymi tak gardzę.
Brak sesji od miesiąca daje się we znaki. We wtorek terapia. Nareszcie…

Podziel się!

659 – Bohema

Siedzę od siódmej i zgadnijcie, co robię? Tak, piszę Bohemę!
Nie mogłam się doczekać, kiedy wrócę do tej książki. Zaczęłam ją kilka lat temu, kiedy jeszcze raczkowałam w pisaniu.
Na razie opracowuję kilka napisanych rozdziałów.
Wiecie, ja tak bardzo kocham pisać!
Za niecałe trzy tygodnie premiera Autoterapii. Ale bardziej czekam na premierę Uśpionej, bo tak bardzo jestem ciekawa Waszej opinii o mojej pierwszej beletrystyce! Mam nadzieję, że Wam się spodoba!

Podziel się!