599 – relaks

Korzystając z brzydkiej pogody wskoczyłam do czekoladowej kąpieli z pianą. Czas się zrelaksować po tygodniu pracy. Ale tu ślicznie pachnie!

Jeśli chodzi o pisanie, zrobiłam sobie przerwę. Przepisuję to, co mam, czyli jakieś pół książki. Znów nie będzie zbyt długa. No cóż, taka cecha moich tworów. Przy okazji porządkuję chronologię, dopracowuję szczegóły i ujednolicam fakty. To też praca twórcza!

Rozmawiałam z wydawnictwem. Nakłady Uśpionej i Autoterapii będą po minimum 1000 egzemplarzy. Także spokojnie, dla każdego starczy!
Jeszcze trzy miesiące i wezmę do ręki swoje pierwsze papierowe książki! Nie mogę się doczekać aż staną na honorowym miejscu na półce. Tak na marginesie, muszę sobie kupić jakiś regał.

Miłego weekendu, Kochani!

Podziel się!

595 – „Bestseller”

W oczekiwaniu na październikowe premiery papieru, piszę „Bestseller”. Mam 24 rozdziały. Szacuję, że jestem w 1/3. Ale jest problem. Skupiłam się na wątkach pobocznych, zamiast na głównym. Jednak mam za dobry nastrój na wymyślanie morderstw. Coś musiałoby mnie wkurwić, żebym maltretowała bohaterki. Cóż. Pewnie i ten czas nadejdzie!

Podziel się!

585 – urlop!

Uff… Udało mi się dobrnąć do piątku. Marzyłam o weekendzie. I doczekałam się!
Mało tego. Mamy z Mrówkiem wolny cały tydzień. Urlopie witaj!
Jedziemy do moich rodziców na wieś. Mają dom pod lasem. Zamierzam ten czas spędzić aktywnie – pisząc. Hehe, żartuję. Będziemy jeździć na wycieczki rowerowe. (Ale zeszyt i długopis oczywiście biorę!)

Ostatnio nie pisałam. Jakoś nie miałam do tego głowy. Zupełnie zapomniałam o blogu. Za to „Bestseller” ma już 19 rozdziałów.

Miłego odpoczynku wszystkim!

Podziel się!

578 – musiałam to uwiecznić!

Mam dzis zajebisty dzień!
Podpisałam umowę z wydawnictwem na papierowe wydanie „Borderline: Autoterapia, czyli…”! Według moich obliczeń, premiera powinna być we wrześniu.
Oprócz tego odezwało się pewne wydawnictwo w sprawie „Uśpionej”.

Tak bardzo sie cieszę! Fruwam! A na zewnątrz tego nie widać. Jestem milcząca i zamknięta w sobie.

Podziel się!