270 – recenzja drugiej części „Młodego boga…” w „Psychiatria i Psychoterapia”

Jerzy A. Sobański, Katedra Psychoterapii UJ CM, – „Psychiatria i Psychoterapia” 2016; tom 12, numer 2: s. 42

Kontynuacja historii Anny vel Mrówki pacjentki z osobowością borderline, znanej już z omówionej w poprzednim zeszycie czasopisma pozycji, nie zawiedzie zaciekawionego i sporo oczekującego Czytelnika.(…) Pomimo krańcowo odmiennej od części pierwszej konstrukcji, także tę książkę czyta się dobrze, raz przeżywając wraz z bohaterką jej trudności, raz próbując postawić się na miejscu jej psychoterapeuty (…) Nie stanowi to jednak rozrywki ani tzw. dobrej zabawy, czego nie należy żałować a Autorce można pogratulować.

Przeczytaj całość: „Psychiatria i Psychoterapia” – recenzja „Młody bóg z pętlą na szyi. Terapia u Doktorka”

Podziel się!

268 – jagody, perseidy i kosmici

Wczoraj poszliśmy z Mrówkiem na jagody. Ja zbierałam, on kontemplował przyrodę i robił zdjęcia.
– Długo jeszcze?
– Chwila.
– Już minęło dużo chwil.
– No jeszcze chwilka, no – denerwowałam się.
– I bez jagód mi nie wracajcie! – śmiała się mama, gdy wychodziliśmy z domu. Chciałam uzbierać chociaż litr.
– Będzie na jagodzianki i pierogi – powtarzałam mu co chwilę, gdy mnie pospieszał.

W nocy obserwowaliśmy deszcz meteorów. Było zimno, ale chcieliśmy zapłacić tę cenę. Taki widok działa na wyobraźnię.

Mój umysł potrafi nawet takie miłe chwile zamienić w koszmary. Męczyły mnie całą noc. Zrywałam się co chwilę, zlana potem i nie mogąc złapać oddechu. Kosmici zasypywali Ziemię gradem meteorów, zabijając wszystkich, na których mi zależało.

Kolejna noc, która zmęczyła bardziej, niż pół dnia na rowerze i trzygodzinne zbieranie jagód.

Mówiąc do rodziców czy cioci, uśmiecham się, żywo opowiadam. I nie, nie odbieram tego jako udawanie. Wystarczy jednak, że się odwrócę lub zostanę na chwilę sama, a oczy robią się wilgotne. I w myślach tylko śmierć.

Idąc za radą terapeuty, postanowiłam spisywać koszmary i wykorzystać je w książce. Co chwilę jednak długopis zawisa nad kartką, w geście wyrażającym bezsensowność tej decyzji.

Znów powtarzam swoje motto:
Nie mam siły żyć. Naprawdę, nie mam siły…

Podziel się!

266 – recenzja „Młodego boga…” w „Psychiatria i Psychoterapia”

Jerzy A. Sobański, Katedra Psychoterapii UJ CM, – „Psychiatria i Psychoterapia” 2016; tom 12, numer 1: strona 43, Psychiatriapolska.pl.

(…) omawiana pozycja wiarygodnie przybliża Czytelnikowi skomplikowany świat burzliwego przeżywania pacjentów cierpiących na poważne zaburzenia osobowości. Osadzona jest w polskich współczesnych realiach i języku, oraz unika zarazem klimatu zarówno laurek, jak i pomówień dotyczących konkretnych instytucji leczących i terapeutów. Dlatego wydaje się warta polecenia studentom medycyny, psychologii, pedagogiki, ochrony zdrowia, studiów podyplomowych z zakresu psychoterapii i poradnictwa a przydatna może być również praktykującym klinicystom. Pozwala przez pewnien czas, jeśli nie poczuć się jak pacjent, to co najmniej wczuć się w jego sytuację i przeżycia. Nie przeszkadza w tym realistycznie oddany niekiedy brutalny język bohaterki, tematyka mogąca budzić niepokój Czytelnika-laika chociażby przez nawiązania do samouszkodzeń, myśli i prób samobójczych.

Przeczytaj całość: „Psychiatria i Psychoterapia” – recenzja „Młody bóg z pętlą na szyi. Psychiatryk”

Podziel się!

261 – rekomendacja „Młodego boga…” w „Charakterach”

Recenzja ukazała się w czasopiśmie „Charaktery” 8/2016, www.charaktery.eu

Kolejką górską na kozetkę

Katarzyna Szaulińska

Jak wygląda zamknięty oddział psychiatryczny? Jak by to było wejść na chwilę w skórę osoby z zaburzeniem borderline?

Anka Mrówczyńska odpowiada na obydwa pytania. Bez fikcji i wstydu. Jej książka to pamiętnik ze szpitala psychiatrycznego. Dzień po dniu, tydzień po tygodniu. Emocjonalny rollercoaster, smutna szpitalna rutyna, małe radości, ocean rozpaczy. Lęk przed porzuceniem. Autodestrukcja.

Czy to przyjemna lektura? Niekoniecznie. A mimo to trudno się od niej oderwać. Autorka swoją autentycznością hipnotyzuje i każe przewijać strony e-booka w oczekiwaniu: czy ona wyzdrowieje? Już wkrótce ukaże się drugi tom książki, Terapia u Doktorka – zapis psychoterapii psychodynamicznej, jaką odbyła Mrówczyńska. W podręcznikach można znaleźć zapisy sesji, ale sporządzane przez terapeutów. Mrówczyńska sporządza zapis sama.

I to całej terapii. Jest to lektura dla tych, którzy zastanawiają się, jak naprawdę toczą się dialogi między pacjentem i terapeutą. Dla tych, którzy chcą zostać psychoterapeutami. A przede wszystkim dla tych, którzy sami zmagają się z problemami podobnymi do Mrówczyńskiej i czują, że wrażliwość na zranienie nie pozwala im istnieć. Albo których bliscy cierpią z powodu tego zaburzenia. Czytając, dotkniecie tego sposobu przeżywania świata, który jest jednocześnie straszny i piękny. Mrówczyńska pokazuje, że można go i oswoić, i polubić. I dzięki temu: zmienić.

 

Podziel się!

256 – pisanie najlepszym lekarstwem

Chcąc uporać się ze swoimi obawami dotyczącymi terapii i nabrać do nich dystansu, postanowiłam siąść do „Autoterapii”.
Po napisaniu i przeczytaniu czterech stron zorientowałam się, że może i jest to zabawne, ale nie do końca dotyczy tematu tego rozdziału.
Czyli co, mam dwie kartki wstępu. Hehe. Ja to rzeczywiście mam swój świat.

Podziel się!