707 – papierowa niespodzianka!

Aa! Przez to całe zamieszanie z sesją nie przekazałam Wam najnowszych wieści!

Dogadałam się z Wydawnictwem i podpisujemy umowy na wydanie całego cyklu Młody bóg na papierze!

I, uwaga, uwaga, papierowy Psychiatryk będzie w księgarniach już w czerwcu! Planowo Terapia u Doktorka we wrześniu a Samobójstwo na raty w listopadzie 2019.
Cieszycie się?

Podziel się!

704 – kolejne marzenie odhaczone!

Dziś spełniło się moje kolejne marzenie. Napisała do mnie studentka psychologii z informacją, że na zajęciach wykładowca polecił Młodego boga!
A ja marzyłam o tym, by kiedyś, gdy ktoś zapyta:
– Jakie książki o borderline polecasz?
– Poczytaj Mrówczyńską – odpowie ktoś.

Poza tym czytam Wzgórze psów Żulczyka i powoli piszę Listy do pana M.

Życie jest piękne, gdy o to zadbamy. Mówię Wam!

Podziel się!

539 – klub 27

Od nastoletniego wieku pragnęłam dołączyć do Klubu 27. O czym zresztą pisałam w „Psychiatryku”.
Rok, w którym skończyłam 27 lat, był najgorszym w całym życiu. Wszystko się skumulowało – Autoagresja, tendencje samobójcze, autodestrukcja, negatywne emocje, niestabilność i cały ten syf, z którym osoby cierpiące na BPD muszą się zmagać na co dzień. A do tego wszystkiego kilka miesięcy odbijałam się od drzwi do drzwi, próbując otrzymać pomoc.
Dziś mam 30. Wciąż żyję i się leczę. Jest lepiej. Jest normalniej. Uczę się siebie. Nad niektórymi schematami zapanowałam i niemal zniknęły z życia.
Nanoszę ostatnie poprawki na trzeciej części „Młodego boga…”. To dziennik, który prowadziłam mając 20-27 lat.
Wydałam trzy książki. Pal sześć, że elektronicznie. Trzykrotnie spełniło się moje marzenie. Dodatkowo kolejne dwie książki czekają na wydanie, a ja zamierzam zabrać się do drugiej części „Uśpionej”.
Więc nie mówcie, że nie warto o siebie walczyć. Że nie warto się leczyć. Nie warto tak męczyć. Warto!
I ja jestem tego żywym dowodem.

Podziel się!